Jak to dawniej było.

Na apel „ocalić od zapomnienia”  członkowie klubu zaczynają dostarczać zdjęć z coraz to bardziej starszych.  Tym razem zdjęcia przyniósł Rysiek Wagner.

Rysiek Wagner z własnoręcznie zbudowanym jachtem INOKA  III 1986  rok'

Ośrodek wypoczynkowy nad Wisłą w Woli Zdakowskiej na zdjęciu wszystko co pływało na rzece.

Pierwsza baza klubu w Woli Zdakowskiej praca przy jachcie Morka.  Ja rozpoznaję Janusza Gągałę i Edmunda Pilaka  rok 1976

Praca nad jachtem Morka Adama Trzpisa

Adam Trzpis i jego Morka już na wodzie

Żeglarze to nie tylko samą wodą żyją, lubią też i piwo. Nad pipą zastanawiają się wspólnie Rysiek Orłowski i Stanisław Żurek

Słynny rejs klubowy  Wola Zdakowska – Mazury. Rok 1983 z tego co mi opowiadał Bogdan Kozak na pierwszym planie to płynęli Włodek Wasik (na drugim) planie Stasiu Żurek i Rysiek Orłowski. Trasa wiodła Wisłą do Warszawy, kanałem Żerańskim na zalew Zegrzyński w górę Narwią na silniku Forelle 7.5 do Pisy.  Roś, Pisz kanał,  jezioro Seksty.  Bogdan Kozak opowiadał mi o tym rejsie różne ciekawe historie.

Mazury kanał i na holu jachtem Orion o nazwie Podbipięta płynie na dziobie Stasiu Żurek, przy sterze Rysiek Orłowski. Po klubie krąży legenda że tego Oriona dostali mieleccy piłkarze aby mogli wypoczywać po trudach sezonu. Podobno go „utopili na Solinie że tylko czubek masztu wystawał. Orion to było COŚ  w latach gdy żeglarstwo uprawiano w większości na odkrytopokłądowych Omegach  śpiąc pod tentem rozwieszanym na bomie.

Tak jak Rysiek Wagner który w 1983 roku opłynął Mazury na jachcie Super Myszka

Zalew w Chańczy Bogdan Kiebzak Stasiu Żurek, Kurs na instruktora żeglarstwa prowadził Andrzej Panicz. Kto się na tym zdjęciu rozpoznaje jeszcze?

Józef Łopuszyński jeden z członków założycieli klubu przy własnoręcznie zbudowanym jachcie Kaczorek

Mak 606 konstrukcji Henryka Jaszczewskiego wykonany przez Józefa Łopuszyńskiego.

Tyle na dzisiaj. Podobno nowe zdjęcia są w „dostarczaniu”

Opisał na podstawie informacji Ryszarda Wagnera Mariusz Wiącek.