Kroniki klubowej ciąg dalszy.
Jakby przystopowało ze zdjęciami. Skaner do slajdów jest dostępny na tą okoliczność, ale nie ma co skanować. Mam jeszcze materiały do publikacji z szeroko pojętego życia klubu, ale się powoli kończą. Tym razem chcę przypomnieć historię bardziej współczesną związaną z zakupem jachtu, który pływa na Solinie. Smutna to historia, ale ze szczęśliwym zakończeniem. Siedem lat temu, walne podjęło decyzję aby wymienić sprzęt na Solnie na nowy. Walne nakazało, Zarząd musiał wykonać.