Dzieje się panie oj dzieje.

Informację o tym co się dzieje w żeglarskiej okolicy nie spływają do admina tej strony. Jak nie przyszła góra do Mahomet, to Mahomet poszedł do góry. Nie inaczej zrobiłem i ja. W Nisku powstała nowa woda „Braci Mniejszych”.

Białe żagle na zalewie w Nisku. 

Przypadkiem trafiłem tam i ja zaproszony w ostatniej chwili przez zaprzyjaźnionych żeglarzy ze Stalowej Woli, którzy w piątek wieczór zapytali, a do Stasia jedziesz, mają być regaty.

Pierwsze co zauważyłem (nie trudno go nie zauważyć) to Mirka „Kowala” Kowalewskiego ze słynnej grupy szantowej Zejman i Garkumpel.  Najwytrwalsi znają go jako autora niezwykle popularnej pieśni szantowej  masowego rażenia „Samatha”. Przymnę refren

Hej Samantha, Hej Samantha

kiedy wiatr ci gra na wantach

ty rysujesz wody taflę

moje serce masz pod gaflem.

Spotkałem jak kiedyś na jeziorze Jagodnym szkuner  gaflowy Samantha. 

Samantha dąży do abordażu z Filemonem.

Mirkowi opowiedziałem taką historię: przed laty bez mała 7 spotkałem Samanthę na Mazurach, gdy ja krzyczałem prawy, sternik odrzekł pierwszeństwo na wodzie to mam ja. A dlaczego pytam zdziwiony, sternik odpowiada bo ja mam bukszpryt. Mirek Kowal Kowalewski po chwili zastanowienia odpowiedział to musiałem być ja.

Samantha w pełnej krasie

Wracamy do imprezy w Nisku, dwu dniowe regaty na akwenie nie większym niż nasz Rzemień 5 ha docelowo 15. Otałęż ma już 32 ha docelowo dużo więcej.

Imprezę na okoliczność zrobiono dosyć dużą, pływało kilkanaście żaglówek, a chętnych do przepłynięcia się pod żaglami wśród mieszkańców Niska było dosyć dużo.

Na dużej scenie zaśpiewały dwa zespoły szntowe tym legendarny Zejman i Garkumpel. Impreza trwała do późna w noc.Kolegom z Jachtu klubu Nisko życzymy udanych rejsów, a może i wspólnie zaplanujemy przyszłoroczny sezon, zarówno ten szuwarowo bagienny jak i ten bardziej słony.